Po siódme - nie kradnij :-)

Najpoważniejsze błędy popełniane przez freelancera

Bycie freelancerem  to ciężki kawałek chleba, dzięki któremu możesz odnieść sukces albo boleśnie potłuc swoje cztery litery. Jedną z największych trudności jest uświadomienie sobie, że teraz wszystko zależy wyłącznie od Ciebie. Większość freelancerów zaczyna całkowicie od zera, a ich sukces lub porażka leżą wyłącznie w ich rękach.

Wiele osób, które rozpoczynają przygodę z byciem wolnym strzelcem, z różnych powodów powraca do swojej codziennej pracy. Czasami freelancing nie jest dla nich, innym razem popełniają błędy, które utrudniają ich rozwój.

Oto kilka najpoważniejszych z nich:

Problem ze zorganizowaniem się

Jedną z najważniejszych umiejętności niezbędnych do osiągnięcia sukcesu jest dobra organizacja. Jako freelancer masz dużo na swojej głowie. Będziesz całkowicie odpowiedzialny za wszystkie aspekty swojej pracy: time management, uporządkowanie finansów, administrację, marketing oraz reklamę. Wielu freelancerów lekceważy ilość pracy, którą musi wykonać. Jeśli nie będziesz na bieżąco, możesz łatwo doprowadzić do tego, że sprawy zaczną wymykać Ci się z rąk.

Z mojej perspektywy

Właściwie przez większość mojego zawodowego życia pracowałam jako freelancer. Być może nie byłam w 100% wolnym strzelcem, bo pewien „palec boży” wskazywał na mnie z góry, jednak miałam wolną rękę w kwestii co gdzie i kiedy. Organizację czasu własnego przez lata opanowałam do perfekcji.  Wielu moich znajomych dziwi się, jak można bez problemu wyłączyć TV, zamknąć FB i po prostu zacząć pracować, kiedy nikt Cię nie pilnuje. Pewnie zabrzmi to niewiarygodnie, ale … można ! Co więcej, nie jest to bardzo trudne. Ważne to zdać sobie sprawę z tego, że niezależnie od miejsca, w którym się znajdujemy, wykonujemy swoją pracę, za którą jesteśmy odpowiedzialni i za którą otrzymamy zapłatę. Różnica polega na tym, że za niewykonanie zadania na etacie grozi nam srogi wzrok szefa a w gorszym razie brak premii a jako freelancer po prostu nie dostaniemy zapłaty i do końca miesiąca będziemy żywić się azbestem posmarowanym śniegiem :-)

Motywacja i zwlekanie

Jeśli jest Ci trudno samemu zmotywować się do pracy i potrzebujesz nad sobą przysłowiowego bata, z freelacerką zdecydowanie nie będzie Ci po drodze. Prokrastynacja w pewnym momencie uderza nas wszystkich, ale jeśli nie zaczniesz z nią walczyć, okaże się, że poświęcasz coraz mniej czasu na swoją działalność i ostatecznie wpadniesz w panikę, gdy zabraknie Ci zleceń.

Z mojej perspektywy

Prokrastynacja to moje drugie imię. Po prostu ten typ tak ma. Tykający deadline działa na mnie niezwykle motywująco i bardziej pobudzająco niż wiadro kawy. Zawsze jednak mierzę siły na zamiary i w moim przypadku „wczorajszy deadline nigdy nie okazał się dzisiejszym fuckupem”.

Problem z autopromocją

Pracując na etacie działasz w imieniu swojego pracodawcy, gdzie specjaliści od promocji i marketingu dbają o to, aby o Twojej firmie było głośno. Ty po prostu wykonujesz zlecone Ci zadania a o reklamę ocierasz się tylko wtedy, kiedy w przerwie na kawę szturchniesz koleżankę z działu PR.

Jako freelancer musisz sprzedać siebie, ponieważ nikt inny za Ciebie tego nie zrobi. Dla niektórych może być to niewygodne i nieco krępujące. Strach przed byciem ocenianym jako jednostka a nie część organizacji bywa paraliżujący. Najważniejsze to pozbyć się oporów i małymi kroczkami przeć do przodu.  Finalnie promocja stanie się częścią Twojej codziennej działalności. Im szybciej dojdziesz do tego punktu i zmienisz go w nawyk, tym szybciej Twój biznes zacznie się rozkręcać.

Z mojej perspektywy

Zawsze powtarzam, że wstyd to kraść i z chłopa spaść a cała reszta przystoi :-). A tak całkiem poważnie - pojęcia wstyd, zażenowanie, opór są mi całkowicie obce. W moim przypadku 90% zleceń pochodzi  z polecenia, marketingu szeptanego lub są wynikiem luźnych rozmów w gronie znajomych.

Praca za zbyt niskie stawki

Jest to prawdopodobnie największy błąd popełniany przez freelancerów. Podejmują się wielu mało płatnych zleceń, po czym biorą ich coraz więcej i więcej, aby móc związać koniec z końcem. Finalnie przygnieceni natłokiem obowiązków wracają do pracy na etacie.

Z mojej perspektywy

Rynek rządzi się swoimi prawami. Zdajecie sobie sprawę, że pojawiają się oferty dla copywriterów za 1PLN/1000 zzs !!! Nie wiem co jest gorsze. Fakt, że trafiają się tacy zleceniodawcy krwiopijcy, czy to że nie brakuje chętnych, aby takiej pracy się podjąć. Raz zdarzyło mi się napisać coś „za kawę” (w przenośni i dosłownie). Jednak ta znajomość prywatno-biznesowa zaowocowała kolejnymi zleceniami. Jak to kiedyś komuś powiedziałam – żeby coś wyciągnąć trzeba najpierw włożyć :-)

Pamiętaj. Lepiej stracić jedno zlecenie lub dwa, jeśli klient uzna je za drogie, niż wylewać siódme poty nad czymś, co nie jest warte Twojego wysiłku. Brak motywacji z pewnością odbije się na jakości Twojej pracy, co z kolei wiąże się z niezadowoleniem klienta i negatywną opinią dotyczącą Twojej działalności. Musisz zapytać samego siebie, czy gra jest warta świeczki.

Brak jasno określonych celów

Jeśli zamierzasz pracować jako freelancer, zapytaj najpierw samego siebie dlaczego chcesz to robić. Co chcesz osiągnąć i czy jest to realne. Wiele osób ma ten wyidealizowany pogląd na bycie wolnym strzelcem. Niektórzy wyobrażają sobie siebie na plażach z laptopami, ale rzeczywistość jest zupełnie inna.

Gdy już jesteś pewny, że chcesz pracować w ten sposób, ustal konkretne cele. Może to być wyznaczenie docelowych dochodów lub uzyskanie określonej liczby klientów każdego miesiąca. To zależy od Ciebie, ale upewnij się, że zawsze masz pewność, do czego dążysz.

Z mojej perspektywy

Od samego początku mam jasno określone cele. Wiem dlaczego zaczęłam to robić a na moim horyzoncie raz po raz pojawiają się kolejne plany, do realizacji których dążę. W tym momencie wiem, że wypad do Tajlandii sam mi się nie sfinansuje ;-)

Podziel się opinią