Po siódme - nie kradnij :-)

Tysiące kart nierozegranych

Pusta butelka znów na stole
A palce pachną papierosem
Choć zegar dawno wybił północ
Ja wciąż rozmyślam nad swym losem

Tak wiele ciszy, gdy krzyczałam
Tysiące kart nierozegranych
Spuszczony wzrok, gdy chciałam patrzeć
I setki pytań niezadanych

Kompas wskazywał zły kierunek
Nie mogłam znaleźć swojej drogi
Tłum wiwatował, gdy bezczelnie
Ktoś kłody rzucał mi pod nogi

Stróż anioł chyba miał wychodne
Lub z lucyferem się założył
Który z nich niby tak dla draki
Znów większą świnię mi podłoży

A ja nikczemnie bez ostrzeżeń
Powoli z kolan swoich wstałam
I zaciskając mocno pięści
Diabłu po prostu w twarz się śmiałam

I taki morał z tej historii
Z pewnością wielu dobrze znany
Nie ważne jak był los okrutny
Czas i największe leczy rany !

foto: orig00.deviantart.net

Podziel się opinią