Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies? ROZUMIEM
Video – Karolina Zawiasa
Po siódme - nie kradnij :-)

Video

Australia w filmowej pigułce

Podobno tysiąc słów nie odda tego, co jeden obraz. A co dopiero obrazek ruchomy! :-)

Postanowiłam zatem zebrać w jedno miejsce wszystkie krótkie filmiki, które nagrałam podczas mojego pobytu w Australii, aby chociaż w niewielkim stopniu móc przybliżyć Wam piękno tego kraju.

Paddy’s Market

Nie od dziś wiadomo, że człowiek jeść musi! Zatem pierwsze kroki skierowałam do Paddy’s Market. Na tym mieszczącym się niedaleko chińskiej dzielnicy targu zakupić można świeże owoce, warzywa, ryby a w części przemysłowej ubrania i pamiątki.

Darling Harbour

Kiedy człowiek się naje może zacząć zwiedzać :-) Moja pierwsza wizyta na Darling Harbour - w sercu Sydney, bijącym w rytm dźwięków pochodzących z okolicznych restauracji i klubów. Zdecydowanie jedno z moich ulubionych miejsc, gdzie szczęście ma swój zapach. Tam endorfiny po prostu szaleją, szczególnie po zachodzie słońca.

Hyde Park

Nie tylko turyści mają w Sydney swoje ulubione miejsca. Mieszkańcy również. Jednym z nich jest położony w centrum Hyde Park, gdzie w dzień można skryć się przed upałem albo poczytać książkę a wieczorem posłuchać muzyki granej na żywo.

Pitt Street

Łódź ma ulicę Piotrkowską, Nowy Jork Piątą Aleję a Sydney Pitt Street. Tętniąca życiem przez całą dobę przyciąga turystów, miejscowych oraz lokalnych artystów. To właśnie tu skierowałam swoje pierwsze kroki po przyjeździe do Australii.

Performers

A jeśli już jesteś na Pitt Street, albo innej głównej ulicy miasta możesz być pewny, że natkniesz się na jakiegoś artystę lub performera. I na pewno nie będzie on szablonowy :-)

Circular Quay

Będąc w Sydney nie sposób nie zajrzeć na Circular Quay. Dla mieszkańców to po prostu „pętla” jednego z najpopularniejszych środków transportu w mieście - promów, dla turystów absolutny „must see”. Stąd już tylko krok do Opery House i Harbour Bridge. To też zagłębie knajpek, restauracji i ulicznych performerów, od mimów po rdzennych Aborygenów. To właśnie muzykę tych ostatnich usłyszycie w drugiej części filmiku. Uwaga! Daje po uszach :-)

Opera House

Opera House jest dla Sydney jak Żwirek dla Muchomorka, jak Jocker dla Batmana, jak lód dla whisky. Jedno bez drugiego po prostu nie istnieje. W momencie, w którym pierwszy raz ją zobaczyłam zrozumiałam, że impossible is nothing :-)

Plaże

Gdzie najlepiej wypoczywać będą w Australii? Oczywiście nad oceanem! Sydney oferuje nam kilka przepięknych plaż, na których nie tylko zażyjemy kąpieli (zarówno wodnych jak i słonecznych), ale spróbujemy surfingu, zagramy w siatkówkę lub urządzimy BBQ. Dla każdego coś miłego! :-) Podczas popularnego spaceru Bondi to Coogee Beach Coastal Walk w ciągu jednego dnia możemy zwiedzić je wszystkie. Chociaż sama byłam sceptycznie nastawiona do tego pomysłu (bo przecież na każdej z tych plaż byłam wielokrotnie), to jednak decycja o spacerze pomiędzy nimi była jedną z najlepszych jakie podjęłam będąc w Australii a widoki jakie ma do zaoferowania nabrzeże po prostu zapierają dech w piersiach.

Prom

Skoro mowa o plażach i oceanie należy wspomnieć również o promach, będących nie tylko atrakcją turystyczną, ale także jednym z najpopularniejszych środków transportu miejskiego w Sydney. To właśnie w ten sposób mieszkańcy najchętniej  poruszają się pomiędzy północną oraz centralną i południową częścią miasta.

Australian Day

Chociaż nie dane mi było obejrzeć słynnego noworocznego pokazu fajerwerków w Sydney, udało mi się załapać na Australian Day. W nocy nad Harbour Bridge rozbłysło tysiące sztucznych ogni. Wrażenia niesamowite!

Mardi Gras

Australia to kraj tolerancji, gdzie obok siebie żyją ludzie różnych kultur, wyznań, poglądów politycznych oraz preferencji seksualnych. Nie dziwi zatem fakt, jak ogromną popularnością cieszy się Mardi Gras. W dniu w którym się odbywa, Sydney jest szczególnie roztańczone ,kolorowe i bardzo wyzwolone :-)

Ludzie

Last but not least. Ludzie, których spotykasz będąc w Sydney. Mogłabym w tym miejscu napisać kolejny elaborat o tym z jaką sympatią, chęcią bezinteresownej pomocy i pozytywnym nastawieniem spotykałam się w Australii na każdym kroku. Zamiast tego zamieszczam ten filmik. Po raz ostatni powtórzę, że w Sydney człowiek człowiekowi człowiekiem.  I tym optymistycznym akcentem żegnam się z Państwem :- )

Zatem jeśli ktoś ma jeszcze jakiekolwiek wątpliwości czy wyjechać na wakacje albo zamieszkać w Australii, mam nadzieję że te materiały skutecznie je rozwiały :-)