Niezła sztuka

Pisz mnie jak Tetmajer swoje erotyki,
O kobiecie, której wstydu się zabrania

Wszak dziś muszę przyznać bez większych ogródek:
Lubię poczuć rozkosz i moc pożądania

Maluj mnie jak malarz swe największe dzieła
Gdy płótno bez pamięci farb paleta smaga

Rozkoszuj się kształtem lędźwi, bioder, ramion
Chcę jak Wenus z piany się narodzić naga

Recytuj mnie półszeptem tak onieśmielony
Pokaż jak namiętnie dotykają słowa

Wplącz mnie między wiersze oraz metafory
Kiedy skończysz rozdział, czytaj mnie od nowa

Spróbuj mnie wyrzeźbić  zimną, obojętną
Nadając mi kształty  iście posągowe

Spraw bym się poczuła tak jak Wenus z Milo
Ona traci ręce, ja dla Ciebie głowę 😉

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuując korzystanie z witryny, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close