Po siódme - nie kradnij :-)

Praga – miasto w którym spełniają się marzenia

Praga

Czy można złapać złotą rybkę, która spełni Twoje życzenia? Czy istnieje lampa Aladyna z dżinem, gotowym wysłuchać Twoich rozkazów? Tego nie wiem. Wiem natomiast, że na Moście Karola w Pradze stoi posąg św. Jana Nepomucena, którego dotknięcie gwarantuje spełnienia wypowiedzianego życzenia. U mnie trwało to .. jakieś pół godziny! Jak to możliwe? O tym dowiecie się z poniższego wpisu.

Ponieważ urodziłam się niedaleko granicy z Czechami, w Pradze bywałam wielokrotnie. Od mojej ostatniej wizyty w tym mieście minęło jednak sporo czasu. Coraz częściej myślałam więc o tym, żeby wrzucić kilka koron w kieszeń i ponownie wyruszyć na południe. Okazja nadarzyła się szybciej niż podejrzewałam.

W moje strony zawitała koleżanka, która w planach miała właśnie wycieczkę do naszych sąsiadów. Wykorzystuję zatem sytuację i bez chwili wahania deklaruję, że jadę jako jej czasoumilacz (mam nadzieję ;)) i towarzysz podnóży. Tym razem nie wyruszamy jednak na własną rękę, jak to miałam w zwyczaju robić wcześniej, ale korzystamy z oferty biura podróży. I jest to strzał w dziesiątkę!

Każdy kto mnie zna, wie że jestem wielką przeciwniczką zorganizowanych wycieczek. Lubię być sama sobie sterem, żaglem i okrętem, chadzam gdzie i kiedy chcę. Ot typowa podróżnicza kocica – podążam własnymi ścieżkami. Jednak tym razem byłam bardzo zadowolona z dokonanego wyboru. Dlaczego?

Po pierwsze koszty, koszty i jeszcze raz koszty. Jadąc samochodem musiałabym wydać ponad 100zł na paliwo. Winieta obowiązująca na autostradach to dodatkowe 310 koron czeskich. Ponadto bilety wstępu. Suma robi się spora, a za wycieczkę płacimy tylko 75 zł za osobę. Oczywiście, jeżeli koszty miałabym dzielić ze współpasażerami można rozważyć podróż na własną rękę. Natomiast samochodowa wyprawa w wersji solo nie bardzo się już opłaca.

Pozostając w temacie winiet. Są one obowiązkowe na wszystkich czeskich autostradach. Najtańsza, dziesięciodniowa kosztuje wspomniane wcześniej 310 CZK (ok. 52zł). Za najdroższą zapłacimy 1500 CZK, ale możemy z niej korzystać cały rok. Do nabycia są m.in. na stacjach benzynowych lub w sklepach. Brak winiety podczas kontroli skutkuje nałożeniem mandatu w wysokości 5000 CZK (820zł). Jak widać nie opłaca się ryzykować.

Jak dojechać do Pragi?

Wracając do samej wycieczki. Do Czech wyruszamy busem wczesnym rankiem ze Szklarskiej Poręby. Na szczęście udaje nam się uniknąć typowych Grażyn i Januszów, a ekipa okazuje się być naprawdę fajna. To samo mogę powiedzieć o przewodniku, który wizualnie kojarzy mi się z glamour’ową wersją Paciaciaka z Neo-Nówki (w pozytywnym tego słowa znaczeniu ;-)). Niby wygląd nie powinien odgrywać tu dużej roli, ale … w gąszczu turystów i zwiedzających jego nienaganna fryzura i designerskie okulary rzucają się w oczy, co znacznie ułatwia jego lokalizację.

Podczas podróży raczy nas ciekawostkami dotyczącymi historii, kultury i języka naszych południowych sąsiadów. I to kolejna wartość dodana wycieczki zorganizowanej. Niby każdy może sobie kupić przewodnik i trochę poczytać o miejscu do którego jedzie, jednak nie wszystko można znaleźć w książkach.

Praga wita nas korkami w wersji „neverending strory” (w wolnym tłum. bardzo długie zasłony ;-)). Po pierwsze przyjeżdżamy w weekend, po drugie w mieście odbywa się zjazd motocyklistów. Pozamykane ulice, tysiące dwukołowców i masa turystów robią swoje.

Praga

I tu po raz kolejny biję sobie brawo za pomysł wyjazdu z biurem podróży. Znalezienie wolnego miejsca parkingowego przez kogoś kto nie zna miasta graniczyłoby z cudem. Na szczęście nasz kierowca umie się po nim poruszać nawet z zamkniętymi oczami, dzięki czemu jemu tylko znanym skrótem omijamy korki, szybko znajdując miejsce postojowe.

Zwiedzanie rozpoczynamy od Archikatedry Świętych Wita, Wacława i Wojciecha i zamku na Hradczanach – absolutnego „must see” czeskiej Pragi. Popularny Pražský hrad to dawna siedziba królów czeskich, a obecnie miejsce urzędowania prezydenta.

I to właśnie jemu nasz designerski przewodnik poświęca sporo uwagi. Wysłuchujemy niezliczonych historii o jego chorobowych powikłaniach po filipińskiej grypie, a wisienką na torcie jest anegdota o czerwonych majtkach zawieszonych na pałacu w miejscu flagi państwowej.

Zarezerwuj nocleg w Pradze na booking.com i odbierz 50 zł zwrotu.

Takiego nietypowego protestu przeciwko działaniom Zemana, dopuścili się członkowie grupy Ztohoven. Skazani za swój występek na karę grzywny, pocięli corpus delicti i sprzedali na aukcjach internetowych. Zarobione w ten sposób pieniądze przeznaczyli właśnie na spłatę grzywny. Podobno zostało też coś na czeskie piwo.

Pałac Wallensteina

PragaNastępnie przechadzając się po Hradczanach wyruszamy w kierunku Mostu Karola. Przystanek robimy w Pałacu Wallensteina, w którym obecnie mieści się Senat Republiki Czeskiej. Turyści często omijają to miejsce, ale mój ulubiony przewodnik, w którym (sądząc po oblanych na jego widok rumieńcem twarzach), kochały się chyba wszystkie pracownice Pałacu, postanawia uraczyć nas mniej popularnymi atrakcjami. I bardzo słusznie! Budynek jest przepiękny, a zarówno jego wnętrza jak i ogrody imponujące.

Zbliżając się do Mostu Karola wysłuchujemy historii o świętym Nepomucenie, który był spowiednikiem Zofii Bawarskiej – żony Wacława IV. Król podejrzewając ją o zdradę postanowił wypytać kapłana o spowiedź Zofii. Ten zasłaniając się tajemnicą nie wyjawił żadnych szczegółów. Za karę został poddany torturom i utopijny w rzece. To właśnie jego posąg jest jednym z trzydziestu zdobiących balustradę mostu.

Legenda głosi, że jeśli dotykając go wypowiemy życzenie ono się spełni. Postanawiam więc sprawdzić, ile w tej historii jest prawdy. Sprytnie przeciskam się przez tłum ludzi i opierając się o posąg proszę o wyjazd do Chorwacji z Miniomkami. Szybkie pomacanie świętego i ruszamy dalej.

Most Karola

Sam most jak zwykle mnie rozczarowuje. Może nie tyle most co panujące wokół „okoliczności przyrody”. Zamiast majestatycznej budowli podziwianej na pocztówkach, po raz kolejny trafiam na jarmark przepełniony straganami z magnesami i obrazkami, pomiędzy którymi przeciskają się tysiące turystów.

Most Karola Praga

Kilka obowiązkowych zdjęć i ruszamy dalej w kierunku rynku, gdzie na ścianie ratusza znajduje się słynny zegar astronomiczny. Niestety jest on w trakcie renowacji, dlatego zamiast popularnej atrakcji podziwiamy same rusztowania.

Zbliża się pora obiadowa, więc wybieramy się na małe co nieco. Mój ulubieniec poleca nam kilka restauracji oddalonych dosłownie kilkadziesiąt metrów od ryku. Taka odległość wystarcza, aby ceny w nich były niższe nawet o 50%.

Podczas gdy większość uczestników wycieczki zajada się czeskimi kluskami, ja dziecko na nich wychowane zamawiam mniej tradycyjnego łososia. Czekając na jedzenie odpalam FaceBooka i … widzę informację o wygranej wycieczce do Chorwacji ! :-) Chyba trafiłam na jakąś promocję i w moim przypadku święty Nepomucen zadziałał ekspresowo :-)

Praga

Legalna marihuana w Czechach

Po posiłku zwiedzamy jeszcze rynek i dzielnicę Mala Strana. Wracając do autobusu nie możemy nie poruszyć tematu marihuany. W Czechach posiadanie do 10 gram na własny użytek jest legalne. Fakt ten wykorzystują sprzedawcy.

Marihuana

Każdy kto był w Pradze doskonale wie, że na każdym rogu znajduje się tzw. weed shop, kuszący potencjalnych klientów charakterystycznymi liśćmi. W asortymencie sklepu możemy znaleźć zielone czekolady czy nawet lizaki. Niewielu jednak wie, że te produkty są całkowicie pozbawione substancji odurzających. Tak więc, jeśli po ich spożyciu zakręciło Ci się w głowie, była to tylko siła sugestii.

Do Szklarskiej Poręby docieramy późnym wieczorem.

Czy jeden dzień wystarczy na zwiedzanie Pragi?

Z pewnością nie. Chociaż odwiedziliśmy najważniejsze atrakcje stolicy Czech, zrobiliśmy to w dość szybkim tempie. Nie możemy też zapomnieć, że Praga to nie tylko Hradczany i Most Karola. To także wzgórze Petřín, żydowska dzielnica Josefov, czy niewielkie uliczki, przy których mieszczą się kameralne restauracje, serwujące aromatyczną kawę.

Jeśli więc wybierasz się do stolicy Czech, zarezerwuj sobie co najmnie trzy dni, aby bez pośpiechu móc zanurzyć się w tym urokliwym mieście.

Zarezerwuj nocleg w Pradze na booking.com i odbierz 50 zł zwrotu.

Leave a comment

Szanowny internauto, chcę Cię poinformować o wszystkich przepisach wchodzących w życie 25 maja 2018 roku wynikających z RODO w taki sposób, żebyś w pełni świadomie i komfortowo mógł korzystać z mojej strony. Używam też plików cookie, aby umożliwić działanie podstawowych usług w ramach mojej witryny internetowej i aby zbierać dane dotyczące sposobu, w jaki odwiedzający korzystają z tej strony i moich usług. Klikając przycisk Akceptuj zgadzasz się na to, abym korzystała z tych narzędzi na potrzeby reklamowania, analizowania i pomocy technicznej. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close