Przyjaźń?

Nazwałeś mnie swym przyjacielem
Przecież Cię wcale nie prosiłam !

Nie wymagałam deklaracji
Co więcej, pewnie nie raz zbyłam

A Ty przyniosłeś cały bukiet
Zapewnień tak egzaltowanych

Wyniosłych słów, ckliwych obietnic
I zobowiązań wyświechtanych

Że już na zawsze ręka w rękę
Kroczyć będziemy w marzeń stronę

A gdy nienawiść ludzka zrani
Oddać się w Twoją mam obronę

Niezmiennie wciąż mnie zapewniałeś
Że w zamian nie chcesz brać niczego

Prócz odrobiny świadomości
Że budujemy coś trwałego

Lecz nagle z niewiadomych przyczyn
Moją osobą się znudziłeś

I bez namysłu to co wspólne
Do kosza sprytnie wyrzuciłeś

A było tego całkiem sporo:
Plany, te małe i te duże

Kiedyś pokryte były wiarą
Dziś tylko zapomnienia kurzem

Człowieku przyjmij moją radę
Przyjaciół można mieć bez liku

Lecz zanim słowem tym obdarzysz
Jego znaczenie sprawdź w słowniku

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuując korzystanie z witryny, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close