Po siódme - nie kradnij :-)

Uzależnienie

Pod maską domysłów chowałam wciąż twarz
Za błędy przeszłości płaciłam nie raz
Bezdusznych podszeptów pędziła lawina
Nie było nikogo, kto mógł ją zatrzymać

Karałeś mnie co dzień za wszystko co złe
Ja byłam na tak, Ty ciągle na nie
Ja chciałam przystanąć, Ty biegłeś a dziś …
Zatrzymać się nie dam, na próżno Twój krzyk

Pragnę wierzyć, że od nowa zbuduję swój świat
Pełen prostych prawd, nadziei i szans
Znajdę własny port, bezpieczną w nim przystań, A ty …
Odejdź kiedy chcesz, zamykając drzwi

Nazwałeś miłością, coś co nas niszczyło
Burzyłeś po drodze, co dane nam było
Z tego co dawałam głośno zadrwiłeś
Z pewnością się na mnie kochania uczyłeś

Gdy teraz na ustach znów czuję Twój smak
Zaczynam rozumieć – coś poszło nie tak
Ponownie zasypiam w Ciebie wtulona
Widocznie nienawiść jest nam przeznaczona

Chciałam wierzyć, że od nowa zbuduję swój świat
Pełen prostych prawd, nadziei i szans
Znaleźć własny port, bezpieczną w nim przystań, A ty …
Miałeś odejść stad, zamykając drzwi

Leave a comment

Szanowny internauto, chcę Cię poinformować o wszystkich przepisach wchodzących w życie 25 maja 2018 roku wynikających z RODO w taki sposób, żebyś w pełni świadomie i komfortowo mógł korzystać z mojej strony. Używam też plików cookie, aby umożliwić działanie podstawowych usług w ramach mojej witryny internetowej i aby zbierać dane dotyczące sposobu, w jaki odwiedzający korzystają z tej strony i moich usług. Klikając przycisk Akceptuj zgadzasz się na to, abym korzystała z tych narzędzi na potrzeby reklamowania, analizowania i pomocy technicznej. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close